niedziela, 21 czerwca 2020



Kiedy będę mieć forsy jak lodu,
Kiedy poznam rozkosze zamęścia,
Czy przybędzie mi trochę rozumu,
Trochę szczęścia?
Gdy się wdrapię na szczyt tego świata,
Poznam jego czary i mary,
Czy przybędzie mi trochę nadziei,
trochę wiary?
A tymczasem leżę pod gruszą,
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...
Gdy zasłużę na zbrodnię i karę,
Kiedy wygram, co jest do wygrania,
Czy się będą mi starzy znajomi
Jeszcze kłaniać?
Gdy wybiorę się w podróż do nieba,
Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko,
Czy przypomni się kamyk zielony,
Stare szkiełko?
A tymczasem leżę pod gruszą
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze:
Święty spokój.
A tymczasem leżę pod gruszą,
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...

Magda Czapińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz