Kiedy będę mieć forsy jak lodu,
Kiedy poznam rozkosze zamęścia,
Czy przybędzie mi trochę rozumu,
Trochę szczęścia?
Kiedy poznam rozkosze zamęścia,
Czy przybędzie mi trochę rozumu,
Trochę szczęścia?
Gdy się wdrapię na szczyt tego świata,
Poznam jego czary i mary,
Czy przybędzie mi trochę nadziei,
trochę wiary?
Poznam jego czary i mary,
Czy przybędzie mi trochę nadziei,
trochę wiary?
A tymczasem leżę pod gruszą,
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...
Gdy zasłużę na zbrodnię i karę,
Kiedy wygram, co jest do wygrania,
Czy się będą mi starzy znajomi
Jeszcze kłaniać?
Kiedy wygram, co jest do wygrania,
Czy się będą mi starzy znajomi
Jeszcze kłaniać?
Gdy wybiorę się w podróż do nieba,
Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko,
Czy przypomni się kamyk zielony,
Stare szkiełko?
Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko,
Czy przypomni się kamyk zielony,
Stare szkiełko?
A tymczasem leżę pod gruszą
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze:
Święty spokój.
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze:
Święty spokój.
A tymczasem leżę pod gruszą,
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę,
Wręcz przeciwnie...
Magda Czapińska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz