niedziela, 3 maja 2020



W pierwszym takcie walca jesteś
Sama, lecz uśmiechasz się już.
W pierwszym takcie walca jestem
Sam, lecz wiem, że ty jesteś tuż!
Paryż sam rytm walca odmierza
I uczucia moje i twe,
Paryż sam rytm walca odmierza
I cichutko powiada nam, że:
To jest walc na trzy pas,
Co tę zaletę ma,
Ma tę zaletę, że
Nie śpieszy się, ma czas
I nie ponagla nas
I nie ponagla nas.
To walc na cztery pas
Tańczony znacznie mniej,
Tańczony znacznie mniej,
Lecz równy w gracji swej
Walcowi na trzy pas.
A już po chwili
To walc na dwadzieścia pas,
To walc naprawdę pyszny
Znacznie bardziej niż
Daleko bardziej niż
Ten biedny walc na trzy,
A już po chwili to
To jest walc na sto pas,
To jest walc na sto pas!
I na ulicznym skrzyżowaniu
Białe bzy miłośnie nucą go
W paryskiej wiosny dni.
To walc na tysiąc pas!
To walc na tysiąc pas!
Walc, który dopadł czas
I w tysiąc pytań zgadł,
Co trzeba zrobić, by
Znów mieć dwadzieścia lat.
To walc na tysiąc pas!
To walc na tysiąc pas!
Walc, który dopadł nas
I śpiewa naszym dniom,
Że już budować czas
Miłości jasny dom!
Wojciech Młynarski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz