niedziela, 6 grudnia 2020




Liście klonowe, łagodne jak ręce,
głaszczą mnie po włosach - nic więcej,
dotykają sukni, ramion, szyi z lekka, z lekka
jak mrugająca powieka -
mruga i nie wie o tym...
Pachną jesienią i słońcem i złotem,
pachną i głaszczą... nic więcej.

Kazimiera Iłłakowiczówna

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz