środa, 19 maja 2021


 

Ja nie chcę wie­le:
cie­bie i zie­leń,
i żeby wiatr ko­ły­sał
ga­łęzie drzew,
i że­bym wier­sze pi­sał
o tym, że...
każ­dy nerw,
każ­da chwi­la sa­mot­na,
każ­dy ból - jak­że czę­sty, jak czę­sty! -
zwia­stu­je ot­chłań,
mówi: nie­szczę­sny....

Ja nie chcę wie­le,
ale nie mniej niż wszyst­ko:
cie­bie i zie­leń
i żeby list­kom
aka­cji było wietrz­nie,
i żeby ser­cu - bez­piecz­nie,
i żeby kot się ba­wił fi­ran­ką
jak umie,
żeby sie­dzieć na je­ro­zo­lim­skim gan­ku
i nic nie ro­zu­mieć.

Pę­tac­ki wiersz,
sam wiesz, że łżesz,
ale dla­cze­go tak boli, tak boli?
Chy­ba już nic nie na­pi­szę.
W ogrom­ną i groź­ną ci­szę
scho­dzę po­wo­li.

Ja nie chcę wie­le:
cie­bie i zie­leń...

Władysław Broniewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz