poniedziałek, 31 maja 2021


 

Obłokami białymi rozpylony w powietrzu
Obłokami fioletowymi w błękicie
W pylonach w kolumnach nieokrzesanych stojący
spadający pod wieczór
W południe o świcie
Włażący w nozdrza wiertłem przenikliwej woni
Stroniący pióropuszami od wieńca
Wybuchający jak granat
Rzucony ręką szaleńca
W przestwór dni bez ukochanej
Bez
Wysoki stożek katedry wzniesionej w ogrodzie
Przez geometrię wiosny architekta kwiatów
Które jakby przeglądały się w wodzie
Przestrzeni nieistniejącej
Mogłyby pachnąć zapowiedzią innych światów
Gdyby nie ogród wonią ku ziemi ciążący.

Mieczysław Jastrun 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz