Jak dzwon który zaledwie tylko tknąć a już śpiewa,
jak zabłąkanych ptaków głos.
Jak liść przez chwilę piękny, nim go wiatr strąci z drzewa,
tak w nas głęboko skryte śpią
Małe tęsknoty, krótkie tęsknoty
znaczące prawie tyle co nic,
nagłe i szybkie serca łopoty
kto by nie znał ich...
Nie wiadomo skąd zjawiają się, zakatarzone,
wyproszą łzę i żalu łut,
posiedzą, podumają i jak gość nieproszony,
nim się rozwidni, znikną już
Małe tęsknoty, krótkie tęsknoty
znaczące prawie tyle co nic,
nagłe i szybkie serca łopoty,
kto by nie znał ich.
Małe tęsknoty, ciche marzenia
zwiewne jak obłok, kruche jak dym,
nieodgadnione w nas duszy westchnienia,
kto by tam nie znał ich...
Andrzej Mogielnicki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz