Szaro-bure kotki
z bosymi łapkami
dźwigają kobiałkę
wypchaną bajkami.
Siadły odpoczywać,
a bajki z kobiałki
sypią się na ziemię
tak jak ulęgałki.
Pozostała na dnie
najmniejsza bajeczka...
Dajcie mi ją, kotki,
dla mego syneczka.
A...a...a... kotki dwa,
srebrnobiałe obydwa.
Nic nie będą
robiły,
tylko bajki
mówiły...
a...a...a...
Ewa Szelburg-Zarembina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz