Jabłoń, która rosła za budą,
nazywała się dlatego "Zabudka".
Była pękata i krótka,
miała pień prosty i długo biały od wapna.
A kwitła... jakby ją kto mydlinami
czy bitą śmietaną pochlapał!
Jakby to obłok śnieżysty na sad się raczył opuścić...
A jabłka rodziła tak wonne, soczyste,
że się ich jędrną słodyczą
zadławić można było, zakrztusić...
Beata Obertyńska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz