Zachęta odwieczna
łapczywość zachwytu
gdy wzbiera na niebie
niebiańskość błękitu
śniedzieją kopuły
drzew w kolorze miedzi
nadchodzi pragnienie:
nie myśleć nie wiedzieć
zapomnieć o skazie
o ranie ruinie
uwierzyć że obłok
który niebem płynie
nienawiść wytłumi
zacieki krwi otrze.
Znikł obłok.
Lśni błękit śmiercionośnym ostrzem.
Joanna Pollakówna

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz