sobota, 25 stycznia 2020



Chodzi jesień po lesie,
wydeptuje dróg wiele.
Chodzi jesień po lesie,
płaci złotem za zieleń.

A co ujdzie kawałek,
to przysiądzie na pniaku,
gładzi wrzosy zrudziałe
i coś woła do ptaków.

Chodzi jesień po lesie,
drzewom nisko się kłania,
za nią wiatr liście niesie,
nieba więcej odsłania.

A na niebie wysoko
klucz żurawi szybuje.
Lecą ptaki. A dokąd?
– Tam gdzie lato zimuje.

Tadeusz Śliwiak



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz