Może podniosła się dobra gwiazda,
Może obróciło się koło,
A może to tylko taki dzień.
Malutkie pliszki sfrunęły z gniazda
I za matką skaczą wesoło,
Myszate w niebieski cień.
A w polach dzika zabawa,
Na wietrze przewraca się trawa
I wzdyma się coraz puszyściej i gęściej,
On mocny, szumiący, kosmaty,
Ona pełna zapachu i świateł,
Może to szczęście, może to szczęście?
Może nie szukać wróżby w zodiaku,
Tylko tuż obok, na długość rąk:
Czerwiec jest wylęgarnią ptaków
I miodosytnią łąk.
Na koniczynie, na czwartym listku
Najwyraźniej wypisane to wszystko
I każda wesoła
Wie o tym pliszka, trawa i pszczoła.
Kazimierz Wierzyński
Może obróciło się koło,
A może to tylko taki dzień.
Malutkie pliszki sfrunęły z gniazda
I za matką skaczą wesoło,
Myszate w niebieski cień.
A w polach dzika zabawa,
Na wietrze przewraca się trawa
I wzdyma się coraz puszyściej i gęściej,
On mocny, szumiący, kosmaty,
Ona pełna zapachu i świateł,
Może to szczęście, może to szczęście?
Może nie szukać wróżby w zodiaku,
Tylko tuż obok, na długość rąk:
Czerwiec jest wylęgarnią ptaków
I miodosytnią łąk.
Na koniczynie, na czwartym listku
Najwyraźniej wypisane to wszystko
I każda wesoła
Wie o tym pliszka, trawa i pszczoła.
Kazimierz Wierzyński

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz