sobota, 25 stycznia 2020



Lodowy księżyc wpadł mi do ogrodu,
zimny jak psia łapa zanurzona w śniegu.
Rogi mu zalśniły przez chwilę jak świece.
Czego tutaj szuka śmieszny księżyc z lodu
kruchszy niż nadzieja psa porzuconego
i bezradny jak pies przed zamkniętym sercem?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz