sobota, 25 stycznia 2020



Fioletowe bywa niebo nad grzbietami domów,
Gdzie w balkonach koronkowych
Na tle okien szczerozłotych
Późne panny karmią kwiaty z blaszanych czajników,

Zaklinają na fiolet niebieski
Wielką miłość, by przyszła nareszcie,
Miłość wielką, by przyszła nareszcie
Zaklinają na fiolet niebieski
Zaklinają na fiolet.

Granatowe bywa niebo nad grzbietami domów.
Za oknami, gdzie zazdrostki
Smutnie strzegą snów miłosnych
Późne panny pod jedwabiem marzą po kryjomu,

Zaklinają na granat niebieski
Wielką miłość, by przyszła nareszcie,
Miłość wielką, by przyszła nareszcie
Zaklinają na granat niebieski
Zaklinają na granat.

I czerwone bywa niebo nad grzbietami domów,
Palce głaszczą pelargonie,
Ciepłych płatków pełne dłonie.
Późne panny na dobranoc kwiatom zostawione

Zaklinają na czerwień niebieską
Wielkie szczęście, by wreszcie nadeszło,
Byle szczęście, by wreszcie nadeszło
Zaklinają na czerwień niebieską
Zaklinają na czerwień niebieską...

Krystyna Zajączkowska-Poikolainen


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz