Wiosna, wiosna już w powietrzu,
człowiek, kwiat i ptak ją przeczuł.
Ile do niej jeszcze dób -
liczą usta, pąk i dziób.
A ja wcale nie w zapale
i zachwytem się nie palę,
bo mi - starszy jestem czym -
tym bardziej szkoda zim.
Zima trudna,
zima brudna,
zima nudna -
żaden bal.
Zima ziębi,
zima gnębi,
ale zimy, zimy żal.
Zima mrozi,
zima grozi,
nie dowozi,
w zaspach tkwi.
Ale mimo
zmartwień z zimą-
żal tej zimy, zimy mi.
Jeremi Przybora
człowiek, kwiat i ptak ją przeczuł.
Ile do niej jeszcze dób -
liczą usta, pąk i dziób.
A ja wcale nie w zapale
i zachwytem się nie palę,
bo mi - starszy jestem czym -
tym bardziej szkoda zim.
Zima trudna,
zima brudna,
zima nudna -
żaden bal.
Zima ziębi,
zima gnębi,
ale zimy, zimy żal.
Zima mrozi,
zima grozi,
nie dowozi,
w zaspach tkwi.
Ale mimo
zmartwień z zimą-
żal tej zimy, zimy mi.
Jeremi Przybora

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz