Nie wiersze rosną - rosnę ja
Zachwytem, gniewem, niepokojem.
Nie wiem, daleko mi do dna
I wszystko dawne - już nie moje.
W otwartym oknie. Czuby wierzb
Chylą się w wietrze. idzie burza.
Z jej warg wydętych ciepły szept
Ucisza ptaki, kwiaty zmruża.
Ja - z wiosną. We mnie rośnie świat
Z milczenia. I gdy wy mówicie:
"To nic nowego, to deszcz spadł,
To idzie burza", dla mnie - życie.
Mieczysław Jastrun
Zachwytem, gniewem, niepokojem.
Nie wiem, daleko mi do dna
I wszystko dawne - już nie moje.
W otwartym oknie. Czuby wierzb
Chylą się w wietrze. idzie burza.
Z jej warg wydętych ciepły szept
Ucisza ptaki, kwiaty zmruża.
Ja - z wiosną. We mnie rośnie świat
Z milczenia. I gdy wy mówicie:
"To nic nowego, to deszcz spadł,
To idzie burza", dla mnie - życie.
Mieczysław Jastrun

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz